Sztuka komunikacji

Jancis Robinson / 10.10.2011 13:24

Mijają dziesięciolecia odkąd Francuzi, a zwłaszcza bordoscy producenci wina, lamentują, jak trudno im się porozumieć z mediami i z konsumentami.

Szczycą się wszak świetnymi winami, ale przeciętny amator tych win po prostu nie rozumie. Nie tak jak ci (w domyśle: bezecni) producenci z Nowego Świata, którym dziwnym trafem udało się opanować mroczną sztukę komunikacji.

Mam bardzo prosty pomysł na to, w jaki sposób Francuzi mogą zażyć winomanów na całym świecie. I to wcale nie kosztowny – o wiele, wiele tańszy niż zbiorowe kampanie reklamowe, które zżarły już zatrważające ilości pieniędzy wyciągniętych od zubożałych francuskich winiarzy.

Otóż należy posłużyć się czymś, czego Francuzi mają na pęczki, a dzięki czemu (komu!) można będzie poprawić wizerunek francuskich win w ogóle. Na wszystkich francuskich uczelniach, zwłaszcza w Bordeaux i w Montpellier, roi się od naukowców, którzy systematycznie wytyczają nowe szlaki w winiarstwie. Montpellier to kolebka badań nad sztuką uprawy winorośli i produkcji wina. Bordoski Wydział Enologii dał światu takie sławy jak choćby świętej pamięci profesora Émile’a Peynaud – ojca nowoczesnego winiarstwa, duet Ribéreau-Gayon – ojca i syna, których osiągnięcia znane są całym pokoleniom winiarzy, najsłynniejszego na świecie konsultanta winiarskiego Michela Rollanda, ojca chrzestnego nowoczesnych metod produkcji wina białego Denisa Dubourdieu czy głównego bossa Château Margaux – Paula Pontallier, którego praca dyplomowa poświęcona była dojrzewaniu wina w beczkach. I na nich lista się nie kończy.

Zarówno wyżej wymienieni jak i ich następcy to skarbnice wiedzy o winie. W dzisiejszych czasach jak nigdy dotąd winomani i komentatorzy zainteresowani są najdrobniejszymi szczegółami dotyczącymi winiarstwa. Dlaczego nie posłużyć się zatem francuskimi naukowcami i nie rozpowszechnić ich wiedzy, poprawiając w ten sposób wizerunek win z Francji w ogóle?

Należałoby to oczywiście wszystko odpowiednio zaplanować. Nie ma sensu zapraszać zamkniętego w swoim świecie, mało komunikatywnego naukowca do wygłaszania wykładu na temat jakichś wyjątkowo zawiłych tajników wiedzy o winie, niemających dla jego miłośników większego znaczenia. Istnieje natomiast mnóstwo kwestii nieobcych zapewne francuskim uczelnioma które zainteresowałyby przeciętnych amatorów i krytyków winiarskich, choćby: odmiany winogron i ich pokrewieństwa, terroir i jego znaczenie, fizjologia winorośli i jej wpływ na smak wina, drożdże i ich działanie, techniki kontroli tanin i ich ekstrakcji, rola tlenu, wszystko co związane z dojrzewaniem, jak różne rodzaje dębu i nie tylko, typy zamknięć do butelek... Mogłabym tak bez końca, ale wolę dać szansę naukowcom chętnym do podzielenia się z nami swoimi doświadczeniami.

W Australii ważnymi czynnikami w walce o lepszą jakość wina są od dawna systematyczna eliminacja błędów technicznych i powołanie szkoły sędziów winiarskich – zespołów specjalnie wyszkolonych degustatorów zdolnych do przewidywalnego i logicznego działania podczas wydarzeń skupiających wszystkie liczące się wina. Są oni nastawieni na wyłowienie najlepszych win australijskich i ukierunkowanie winiarskich trendów.
Australijski instytut AWRI chlubi się bliskimi związkami z przemysłem winiarskim i dużą znajomością jego specjalnych potrzeb, w związku z którą uruchomił AWAC – czterodniowy zaawansowany kurs oceny win nastawiony na kształtowanie wiarygodnych degustatorów i podniesienie degustatorskich zdolności osób zatrudnionych w branży.

Jestem pewna, że gdzieś pośród ćwiczeń i wykładów, na wielu uczelniach na całym świecie, a zwłaszcza we Francji, kryje się fascynująca wiedza o winie, która zachwyciłaby każdego winomana. Wzywam Francuzów do podzielenia się nią z nami! Jednym z niewielu francuskich uczonych-winiarzy, którzy podróżują po całym świecie, odsłaniając mu ludzką twarz zaawansowanej winteligencji, jest Denis Dubourdieu (podejrzewam, że wojażuje w dużej mierze po to, by móc sprzedać własne wina). I marzy mi się bardziej uporządkowana, efektywna metoda zmobilizowania innych Francuzów, aby wytłumaczyli nam wino.

Tłumaczenie: Magdalena Mirecka-Liana

Więcej tekstów Jancis Robinson na: www.jancisrobinson.pl

Czas Wina nr 53

Zdjęcia

Twój komentarz